Problem nie tylko chorego – rozmowa ze Sławomirem Malinowskim, Burmistrzem Miasta Zelów

Schorzenia prostaty to dla mężczyzn problem wstydliwy i niechętnie chcą się z nim mierzyć. Dlaczego zdecydował się Pan poprzeć Program Edukacyjny i jego przesłanie „Rak to nie wyrok”?

Bardzo spodobała mi się inicjatywa Stowarzyszenia „Gladiator”, a profilaktyka dla zdrowia w każdej dziedzinie jest bardzo ważna. Chętnie nawiązaliśmy współpracę z prezesem Tadeuszem Włodarczykiem, gdyż schorzenia prostaty są olbrzymim problemem społecznym wśród mężczyzn w Polsce.

Wasza gmina położona jest daleko od znaczących centrów medycznych. Jakie działania są potrzebne, aby zmniejszać ten dystans?

Nie jesteśmy tak bardzo oddaleni, bo i do Łodzi i do Piotrkowa jest dość blisko. Ważne jest natomiast, aby akcję edukacyjną prowadzić tutaj, aby jak najwięcej mieszkańców gminy mogło z takich form profilaktyki skorzystać.

Czy nie uważa Pan, że Program Edukacyjny nie powinien być skierowany tylko do mężczyzn, że trzeba także alarmować kobiety, ich partnerki?

Oczywiście, że tak. Sam to niedawno przechodziłem w rodzinie. Mój tata miał poważne schorzenie prostaty i gdyby nie stanowcza postawa mojej mamy i mojej żony, to pewnie nie poszedłby do urologa. Jest to przykład na to, że może to być problem całej rodziny, a nie tylko chorego.

Należy się Wam, samorządowcom, wielki szacunek, że chcecie się zmierzyć z problemem schorzeń prostaty j w Waszej gminie. Jakie przesłanie skierowałby Pan do włodarzy takich gmin jak Wasza?

Każdy wójt i każdy burmistrz małej gminy zdaje sobie sprawę z tego, że zadaniem samorządu jest aktywna działalność na polu profilaktyki, nie tylko w zakresie finansowania leczenia, ale i wspierania podobnych programów edukacyjnych. My to robimy, wiem, że robią tak i inne gminy, i nie będzie przeszkód, aby takie akcje kontynuować.

Jaka jest Pańska recepta na to, aby mieszkańcy Zelowa byli bardziej uczuleni na kwestie wynikające ze schorzeń prostaty?

Potrzeba jak najwięcej programów profilaktycznych, więcej spotkań edukacyjnych i uświadamianie, że rak to nie wyrok o ile jest wcześnie wykryty i zdiagnozowany. Pacjenci zaś powinni chcieć chodzić do lekarzy i badać się zarówno wtedy, gdy choroba się rozwija, jak i wtedy, kiedy jest jeszcze w powijakach. Takie spotkanie, jak to dzisiejsze, jest na to najlepszym przykładem.

Nasi przyjaciele